Gdy ktoś w rodzinie pije…

:arrow: 7 praktycznych wskazówek

1. Działaj zawsze w oparciu o wspólnotę

Chodzi o grupę osób dobrze rozumiejących ten problem, najlepiej takich, które same tego doświadczyły i nauczyły się go rozwiązywać. Dlatego zwróć się jak najszybciej do grupy współuzależnionych AL-ANON. Są to zwykle żony, matki… (rzadziej mężowie) osób nadmiernie pijących (pijący to zwykle już alkoholicy). One to swoim świadectwem życia, siłą, nadzieją i radością pomogą ci najdelikatniej i najskuteczniej. Warto też chodzić na otwarte spotkania Anonimowych Alkoholików albo na grupę terapeutyczną w Poradni Odwykowej, czy w Ośrodku Apostolstwa Trzexwości. Sam(a) nic tu nie zrobisz. Jeżeli uważasz, że: „Sama sobie poradzę”, albo „jakoś to będzie”, czy „nic się nie da zrobić”, wpadłaś w sidła szatana.

Pewna osoba z AL-ANON powiedziała: „Podczas naszych spotkań czujemy realną obecność Boga. Opieramy się na 12 stopniach AA, żeby nabrać sił, żeby stać się lepszymi, żeby lepiej umieć postępować z alkoholikami, których kochamy. Umożliwia nam, to zupełnie nowe podejście do sprawy. Bardzo też pomaga wspólne omawianie naszych problemów. To wspaniała metoda”.

2. Podejmij konstruktywne życie z wiary

Dlatego staraj się usilnie być skupiona na tym, co powoduje wzrost wiary, na głębokiej modlitwie, na roli i obecności Boga w swoim codziennym życiu i na sakramentach.

Największe znaczenie ma w tym procesie dobrze przeżyta Ofiara Mszy św. Dobrze jest uczestniczyć w Niej jak najczęściej, także w dni powszednie, łącząc (tzn. też oddając Bogu) z Ofiarą Chrystusa wszystkie swoje problemy. Skuteczność jest tu jednak zależna w dużym stopniu od twojej ufności. Dlatego im więcej się spodziewasz, tym więcej otrzymasz. Poszukaj spowiednika, który choć trochę rozumie problem i przystępuj regularnie (najlepiej co 4 tygodnie) do spowiedzi św. Sakrament pokuty ma głęboko uzdrawiający, oczyszczający charakter, koi ból duszy. Pamiętaj tylko o wszystkich warunkach.

Po Mszy św. najskuteczniejsza formą modlitwy jest Różaniec, w którym zawiera się całe życie P. Jezusa i Jego Matki. Trzeba je tylko starannie rozważać w poszczególnych Tajemnicach. Umacnia wtedy i wyzwala.

Czytaj i rozważaj Pismo św., tak po kilka zdań dziennie. Staraj się jednocześnie żyć tym, co przeczytasz. Zacznij od Ewangelii wg św. Jana.

Skutecznymi kanałami łaski są również sakramentalia. Należy do nich błogosławienie osoby pijącej. Tego chce Bóg (zob. Rz 12, 14). Błogosławiąc wzbudzasz w nim dobro. Dlatego błogosław go (ją) jak najczęściej dobrą intencją, znakiem krzyża uczynionym nad nim choćby w myślach. Dobrze dodając słowa: „Panie Jezu pobłogosław go(ją) proszę!” (Niech ci Pan Jezus błogosławi!). Jeżeli natomiast go przeklinasz pogarszasz tylko zarówno jego, jak i swój stan ducha, dlatego tego chce szatan.

Skuteczne bywa też używanie Cudownego Medalika Matki Bożej z napisem: „O Maryjo bez grzechu poczęta”, czy medalika - krzyża św. Benedykta.

Głównym motorem uzależnienia jest szatan - duch nietrzeźwości, dlatego wielką wartość ma tu modlitwa egzorcyzmu. Chodzi tu o modlitwy skierowane do Matki Bożej, np. „Potężna Niebios Królowo…” i do św. Michała Archanioła.
Warto też używać wody święconej, kropić codziennie mieszkanie.

Pewna żona alkoholika postanowiła odmawiać za męża codziennie przez rok część bolesną Różańca św. , prosząc o jego nawrócenie i wyzwolenie. Dotychczas nic do męża nie docierało, był jak głaz. Mówił, że nie ma problemu, że on sobie sam poradzi. Już po tygodniu takiej uczciwej modlitwy, ku swojemu zdumieniu, kiedy wróciła z pracy zastała męża elegancko ubranego, stojącego w drzwiach, gotowego do wyjścia. „ Zaprowadź mnie do lekarza” - powiedział - „chcę wreszcie coś z tym zrobić”. Kiedy była u mnie, mąż już od 6 miesięcy nie ruszał alkoholu. Inna żona czekała wprawdzie cały rok, no, ale chyba i tyle też warto.

Pamiętaj tylko, że w tobie nie może być zła; nie możesz jednocześnie nienawidzić pijącego, gardzić nim, lekceważyć go, nawet zdradzać, czy wyręczać go w podstawowych obowiązkach i spodziewać się owoców modlitwy, dlatego:

3. Podejmij decyzję, aby przebaczyć

Prawdopodobnie wiele razy zostałaś zraniona i masz w sobie poczucie krzywdy, urazy i niechęci, a może nawet nienawiść do pijącego. To wszystko jednak również ciebie oddziela od Boga, dlatego taka decyzja wyzwala. Proś, więc Chrystusa o łaskę powiedzenia z serca: „Przebaczam”. Przebaczenie jest bowiem darem Bożym i aktem twojej wolnej woli. Nie oznacza to zgody na zło, co wyraźnie wynika z tych wskazań. Jest tylko otwarciem się na łaskę i zaproszeniem do pojednania.

4. Podejmij decyzję stałej przemiany życia

Wymaga to sporo samozaparcia i odwagi. Potrzebną do tego siłę uzyskasz na modlitwie. Szczególnie ważna jest tu decyzja całkowitej abstynencji na całe życie, choćby po to, żeby nie prowokować pijącego, który chce żyć normalnie i tak jest na to skazany. Dlatego jest to również wyraz solidarności z nim. Możesz podjąć też inne wyrzeczenia, jak: post o chlebie i wodzie, przynajmniej w piątek, rezygnacja z TV, czy czegoś, co lubisz… Każde szczere wyrzeczenie połączone z Ofiarą Chrystusa daje duży przypływ łaski. Mówiła mi pewna żona alkoholika, że kiedy wpisała się do Księgi Wieczystej Abstynencji tego samego dnia jej mąż przestał pić.

5. Pozwól pijącemu (alkoholikowi) trochę pocierpieć

Chory przestanie, bowiem pić dopiero wtedy, kiedy mu się to przestanie naprawdę opłacać, gdy skutki picia poważnie go zabolą. Dlatego pozwól mu ponosić konsekwencje picia. Nie płać jego rachunków, nie kłam za niego, nie sprzątaj po nim. „Takie postępowanie - mówi - Adam - alkoholik do żony, (kiedy żona płaci, kłamie…) zapobiega kryzysowi, który mógłby zmobilizować mnie do szukania pomocy. Dopóki będziesz ratowała mnie z każdej opresji, będę mógł zaprzeczać, że mam problem alkoholowy”. Pijąc - alkoholik nie ma żadnej szansy wyzdrowienia tak długo, jak długo inni usuwają bolesne skutki jego picia i postępowania. „Chcesz pomóc - mówi Marian alkoholik - to przestań pomagać! W ten sposób pomagasz także sobie, zrzucasz, bowiem nadmierną, niesłuszną odpowiedzialność i masz szansę dojść do równowagi, a tym samym uwalniasz się od jego kontroli i dyktatury.

6. Nie rób mu (jej) wyrzutów, kiedy wraca pijany (naćpany)

Nie wszczynaj z nim wtedy żadnych rozmów, kłótni. Nie jest wtedy w stanie nic przyjąć i nie jest w stanie się bronić, dlatego może reagować agresją, albo ucieczką. Stefan - alkoholik, powiedział swojej żonie, która skutecznie pomagała mu osiągnąć trzeźwość: „Robiłaś mi wymówki tylko wtedy, kiedy byłem zupełnie trzeźwy i sam sobie chętnie bym nawymyślał. Przechytrzyłaś mnie”. Tylko pamiętaj proszę, aby te wymówki miały partnerski, rzeczowy charakter. Nie traktuj pijącego jak niegrzeczne dziecko.

7. Daj mu (jej) miłość, wsparcie i zrozumienie

… podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymania trzeźwości (Woronowicz) liczy się dla niego każdy życzliwy gest z twojej strony. Wierząc w Boga uwierz także w niego, a on uwierzy w siebie.

Napisz odpowiedź