Świat (schorowany, poraniony grzechem człowiek) potrzebuje Ofiary (odkupienia) - mówi Zbawiciel - Jezus Chrystus. Kiedy zostanę wyniszczony w Ofierze miłości, wtedy przyjdzie Miłość (Duch Święty). Będzie jak piękny płomień unoszący się ze złożonej w Ofierze Żertwy.
I ten płomień nie zgaśnie, bo nie ustanie Ofiara. Raz ustanowiona będzie trwać przez cały czas istnienia ziemi. Czy wiesz, czym będzie Msza św.? Nie wiesz, nie możesz wiedzieć. Będzie Moją śmiercią utrwaloną (w obrządku Kościoła) na zawsze dla rodzaju ludzkiego żyjącego lub przeżywającego męki.
Pan Jezus ustanowił Najświętszą Ofiarę Mszy św., w której stał się Chlebem, po to, aby zaspokoić nasz ogromny głód Miłości. „Jam jest Chleb życia, kto do Mnie przychodzi nie będzie łaknął”; stał się też Winem (Krwią), aby zaspokoić nasze ogromne pragnienie Miłości - zawierzenia, ofiarowania się przez wiarę, ‘kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie’ (J 6, 35).
Służebnica Boża (Teresa z Awila) będąca wówczas w wieku 66 lat właśnie przyjęła komunię św. - mówi O. Diego. Była śmiertelnie blada, jak to jest naturalne w tym wieku. Nim jednak zdążyłem osunąć rękę, którą złożyłem Hostię na jej wargach, gdy nagle twarz jej zaróżowiła się i stała się przejrzysta. Było to jakby Zmartwychwstanie. Napełnił mnie podziw i szacunek. W takich chwilach twarz jej nabierała rumieńców i nadzwyczajnej piękności.
Chleb Eucharystyczny dla wielu czcicieli Chrystusa wystarczał również jako pokarm, nierzadko też jako jedyny pokarm dla ciała, ponieważ tylko Ten Pokarm nasyca duszę. Dlatego pierwsi Chrześcijanie mówili swoim prześladowcom zakazującym im słuchania Mszy św.: „My nie możemy żyć bez celebrowania Wieczerzy Pańskiej” (A. Hamman “Życie codzienne pierwszych chrześcijan” PAX, s. 258).
Ołtarz Golgoty nie różni się od ołtarzy w naszych Kościołach; również ołtarze są wzgórzami, na których wznosi się Krzyż z Ukrzyżowanym, gdzie dokonuje się pojednanie między Bogiem, a człowiekiem - mówi papież Pius XII. Natomiast św. Tomasz z Akwinu, mówi, że: taką wartość ma sprawowanie Mszy św., jaką ma śmierć Jezusa na Krzyżu. Dlatego wszystkie łaski, owoce, przywileje i dary, które otrzymujemy z rąk Boga Ojca pochodzą z zasług najświętszej Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa, której owoce trwają w bezkrwawej Ofierze Mszy Świętej: „Przybywam z taką pokorą - mówi sam Pan Jezus - że nie znam ani jednej duszy jakakolwiek godna byłaby pogardy, przed którą bym się nie zniżył, byleby tego chciała. Po wtóre, przybywam z cierpliwością tak wielką, że nawet największego Mego nieprzyjaciela, który obecny jest na Mszy św., cierpliwie zniosę, z nim się pojednam i z radością wszystkie odpuszczę mu długi, jeśli o to poprosi. Po trzecie, z tak wielką przybywam miłością, że nie ma tak oziębłego i zatwardziałego człowieka, abym go nie zapalił moją miłością, byleby tylko zechciał. Po czwarte, z tak uprzejmą przybywam szczodrobliwością, że i najuboższy może się wzbogacić w liczby (dary) Mojej Łaski. Po piąte, z tak słodkim Pokarmem, że nie ma tak zgłodniałego, któryby przeze Mnie nie mógł być pokrzepiony i nakarmiony. Po szóste, z tak wielką przybywam jasnością, że nie ma serca tak zaślepionego, omamionego i w takiej pogrążonego ciemnocie, które by moją obecnością nie mogło być oświecone i oczyszczone. Po siódme, z taką przybywam Łask obfitością, że nie ma tak gnuśnego i niepobożnego, którego bym nie mógł obudzić z jego twardego uśpienia”.
„Wszelkie Łaski, owoce, przywileje i dary, które otrzymujemy z rąk Boga Ojca Niebieskiego pochodzą z zasług najświętszej Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa, której owoce trwają w bezkrwawej Ofierze Mszy św.” (św. Tomasz z Akwinu)
Człowiek, który się pozbawia Mszy św. szuka na próżno pokarmu dla swego życia, tak jakby chciał się żywić kamieniami (stąd tyle chorób wśród ludzi).
„Komunia św. tak napełnia całą mą duszę niebiańska pociechą i pełnią słodyczy, że pływam w niej jak w oceanie rozkoszy i napełnia taką siłą duchową, że ta obfitość spływa aż do mego ciała (…). On przebywa we mnie, a ja w Nim. Jest dla mnie pokarmem, napojem, zdrowiem, lekarstwem” (św. Mikołaj z Flue. )
„Jedna jedyna Msza św. posiada większą wartość niż wszystkie bogactwa świata” (Pan Jezus)
MOŻNA WYRÓŻNIĆ cztery zasadnicze cele Ofiary Mszy św.:
- Pierwszym jest oddanie czci Bogu należnej, uwielbienie Boga. Cel ten jest również 1- szym i głównym celem naszego istnienia. Oddanie tej czci i chwały Panu Bogu i pouczenie nas jak Pana Boga godnie czcić ma-my było głównym celem przyjścia Pana Jezusa na świat, jak to głosili Aniołowie przy Jego narodzeniu. „Chwała na wysokości Bogu”. Tak, nasz Bóg – stał się naszym Bratem, Głową rodzaju ludzkiego i jako taki staje na jego czele przed Bogiem – Ojcem i przez Ofiarę Krzyżową i we Mszy św. oddaje Mu za siebie i za nas, razem z nami, tę część, jakiej nikt Mu oddać nie mógł i nie może. Dlatego przez jedną Mszę św. Odbiera Pan Bóg większą cześć, aniżeli odbiera w niebie od wszystkich Aniołów i świętych.
- Drugim głównym celem jest dziękczynienie. Dziękczynienie za tak liczne Boże dary. „W Nim to, bowiem zostaliście wzbogaceni we wszelkie dobro i wszelkie poznanie (por. 1 Kor 1, 4-5). Dlatego jak mówi Księga Mądrości: W dziękowaniu Tobie trzeba wyprzedzać słońce (16, 28). I pełną, jedną i wystarczającą ofiarą dziękczynną może być tylko Ofiara Mszy św., w której Jezus Chrystus dziękuje za nas mocą swego oddania w Ofierze.
- Trzecim głównym celem jest przebłaganie Pana Boga i przepraszanie
Go za grzechy nasze. Ponieważ codziennie grzeszymy, i codzienie potrzebujemy oczyszczenia, dlatego Chrystus dał nam możność składania tej Najświętszej Ofiary, aby Jego Męka i śmierć była odkupieniem i rozgrzeszeniem Świata. I to ofiarowanie było i jest okupieniem i oczyszczeniem dla wszystkich, w prawdziwej wierze ofiarujących. Św. Albert Wielki mówi, że: „Wszelki gniew Boga uśmierzamy tym kosztownym darem”.Msza św. jest też Ofiarą zadośćuczynienia dla dusz czyśćcowych. Św. Hieronim naucza, że podczas każdej Mszy św. pewna ilość dusz z czyśćca wybawioną bywa, i że dusze czyśćcowe przynajmniej wtedy, gdy się Msze św. za nie odprawia od kary są wolne i nie cierpią. A bł. Katarzyna Emmerich, tak pisze: Widziałam, że dusze czyśćcowe gorąco pragną być obmyte Krwią Chrystusową, za nich na ołtarzu ofiarowaną. Ach, gdyby im wolno było powrócić na ziemie, z jaką pobożnością słuchałyby Mszy św.
Kiedy pewien kapłan modlił się za dusze swego przyjaciela, przyszło mu na myśl, żeby za nią ofiarować Mszę św. I gdy to uczynił, ujrzał w chwili podniesienia Kielicha z krwią Przenajświętszą duszę tą wstępującą w wielkiej światłości do nieba. Msze św. najbardziej przyczyniły się do mego wyzwolenia – mówi inna dusza wyzwolona z czyśćca – One są ceną mojego wykupu.
Kiedy człowiek powie: W niedzielę jestem obowiązany pójść na Mszę św., a nie w dzień powszedni, więc nie idę. Kto tak myśli i postępuje, długo musi po śmierci czekać zanim mu się jakaś Msza św. dostanie, bo ją sobie za życia mało cenił. Gdyby wiedziano jak wielką wartość dla wieczności posiada wysłuchanie pierwszej Mszy św. kościoły byłyby przepełnione nie tylko w święta. W chwili śmierci za życia wysłuchane Msze św. są dla nas wielkim skarbem i maja większą wartość od tych ofiarowanych po śmierci.
- Czwartym głównym celem Ofiary Mszy św. jest uproszenie łask nam potrzebnych, do czego msza św. jest najlepszym środkiem. A to, dlatego, że we Mszy św. sam Pan Jezus prosi i błaga razem z nami i za nami; ale nie tylko prosi, ale też za nas się ofiarowuje we Mszy św.
WARUNKI: Ażeby prośby nasze były wysłuchane, potrzeba żebyśmy uczestniczyli z czystym sumieniem, najlepiej po dobrej spowiedzi św., zawsze w stanie łaski uświęcającej z żalem za grzechy i z sercem od grzechu oderwanym, z przebaczeniem winowajcom i z ufnością.
Św. Augustyn opowiada, że w mieszkaniu nijakiego Hesperiusza zły duch dzień i noc rozmaite niepokoje wyrabiał, a skoro w tym mieszkaniu została odprawiona Msza św. zły duch natychmiast ustąpił. Św. Grzegorz opowiada, że w niektóre dni, kajdany z jednego niewolnika pozos-tającego w niewoli same opadały. Powróciwszy z niewoli opowiedział to zdarzenie. I wtedy przekonano się, że w te dni, kiedy kajdany opadały, były za niego odprawiane Msze św.
Rodzice i wychowawcy skarżą się, że dzisiejsze dzieci (młodzież) są ordynarne i nie chcą słuchać starszych. Nic dziwnego. Dawniej dzieci codziennie uczęszczały na szkolne Msze św. I modlitwa oraz Komunia św. dawały im siłę, do tego, aby były posłuszne i obowiąz-kowe. Ani ojciec, ani matka, ani katechetka nie potrafi włożyć w duszę tego, co Zbawiciel przez Łaskę daruje dziecku we Mszy św. i Komunii św.
Słuchanie Mszy św. jest nie tylko modlitwą jest także uwielbieniem i ofiarowaniem. Najwyższym kapłanem prawdziwym ofiarnikiem jest sam Pan Jezus. Po Nim następuje kapłan, który jako narzędzie i minister użycza Mu swoich rąk i ust. Na trzecim miejscu stoją wszyscy obecni na Mszy św. Na czwartym miejscu są ci, którzy zamówili Msze św., ale są na niej nieobecni, oraz ci, którzy podarowali rzeczy do Mszy św. potrzebne. Jakby w piątym rzędzie są ci, którzy, co prawda z różnych powodów nie mogą uczestniczyć, ale w domu duchowym sposobem, razem z kapłanem Msze św. ofiarują. Oni wszyscy, ponieważ ofiarują (…), stają się uczestnikami owoców Mszy św. Św. Antoni tak o tym mówi: „Nie dosyć na tym, że na Mszy św. jesteśmy obecni, ale powinniśmy ofiarować ją razem z kapłanem. Wszyscy wierni mogą ofiarować Msze św., lecz nie sami przez się, ale przez ręce kapłana; żeby zaś ludzie świeccy ofiarować mogli Msze św. muszą jej pobożnie słuchać”.
Do św. Mechtyldy Pan Jezus powiedział podczas Mszy św.: „Oto ci daje Moją Miłość Boską, Moją pobożność i gorzką Mękę. To wszystko oddaję ci na własność, ażebyś je jako swoje (Mnie) znowu oddać mogła. Ile razy tak uczynisz Ja tobie zwrócę w dwójnasób to, co mi podarowałaś” (…). I to jest oddanie stokrotne, które człowiek otrzymuje tu w doczesności, a na tamtym świecie życie wieczne.
„Niechby grzesznik był największy jednak dojść może do nadziei przebaczenia, byleby ofiarował Mojemu Ojcu niewinną Mękę Moją – mówi Pan Jezus do św. Gertrudy”.

