Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości…

…albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie (Mt 5,10).

Nie za pomyślność w pracy, ale za cierpienie nagradzam. Jedna jest (bowiem) cena, za którą kupuje się dusze, a to jest cierpienie złączone z cierpieniem Moim na Krzyżu. Miłość czysta rozumie te słowa, miłość cielesna nie pojmuje ich nigdy (P. Jezus, Dzienniczek św. Faustyny 324).

Cierpienie jest skarbem największym na ziemi - oczyszcza duszę. W cierpieniu poznajemy, kto jest dla nas prawdziwym przyjacielem. Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień (342).

Modlitwą i cierpieniem (ofiarami) więcej zbawisz dusz aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania (1767).
Niczym są wszystkie cierpienia w porównaniu z tym, co nas czeka w niebie (597, Rz 8,18). O gdyby dusza cierpiąca wiedziała, jak Bóg ją miłuje, to skonałaby z radości i nadmiaru szczęścia. Poznamy kiedyś, czym jest cierpienie, ale już będziemy w niemożności cierpienia. Chwila obecna jest nasza (963). Apostołowie po ubiczowaniu „…odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa” (Dz 5,41). „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa (mistycznego Ciała Chrystusa wierzących) i dla dobra Jego ciała, którym jest Kościół” - mówi św. Paweł (Kol 1,24).

Wtem ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża. Kiedy Jezus chwilę na nim wisiał, ujrzałam cały zastęp dusz ukrzyżowanych tak jak Jezus. I ujrzałam trzeci zastęp dusz i drugi zastęp dusz. Drugi zastęp nie był przybity do krzyża, ale dusze trzymały silnie w ręku krzyż. Trzeci zaś zastęp dusz nie był ani ukrzyżowany, ani nie trzymał w ręku krzyża silnie. Ale wlokły te dusze krzyż za sobą i były niezadowolone. Wtem rzekł mi Jezus: Widzisz te dusze, które są podobne w cierpieniach i wzgardzie do Mnie, te też będą podobne i w chwale do Mnie (446).

„Bóg chowa cierpienia dla synów” (Mi 21,19). Największe cierpienia ofiarował najbardziej Umiłowanemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi. On zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim zwraca się do was jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcie w karności!. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił. Jeżeli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi.” (Hbr 12,2- 8)

Pan i Zbawiciel przemówił w swym niezrównanym majestacie:
Wszyscy powinni wiedzieć, że po utrapieniach przychodzi łaska. Niech też pamiętają, że bez brzemienia cierpień nie można wejść na szczyty łaski; niech rozumieją, że miara łaski, niech rozumieją, że miara łask powiększa się wraz ze wzrostem utrapień. Niech nikt z ludzi nie błądzi i nie pozwala się oszukiwać. To właśnie są prawdziwe i jedyne schody do nieba, i i nie ma drogi prowadzącej do Niego, która byłaby pozbawiona krzyża.

Gdy usłyszałam te słowa odczułam naglące wezwanie, aby niejako stanąć na środku ulicy i zawołać do wszystkich osób, mężczyzn i niewiast jakiegokolwiek wieku i stanu: Posłuchaj ludu, słuchajcie wszystkie narody. Z polecenia Chrystusa napominam was słowami, które wyszły z Jego ust: Nie możemy dostąpić łask, jeśli nie doznajemy cierpień. Trzeba więc znosić wiele cierpień, aby osiągnąć pełne uczestnictwo w Bożej naturze, chwałę dzieci Bożych i doskonałe szczęście duszy.
To samo wezwanie pobudzało mnie, aby głosić piękno Bożej Łaski. Odczuwałam duszność, na czole pojawiał się pot i oddychałam pospiesznie. Wydawało mi się, że dusza nie potrafi dłużej pozostawać w więzieniu ciała, że rozerwawszy więzy, wolna i swobodna, z większą łatwością pójdzie na cały świat, wołając: Oby wszyscy ludzie mogli poznać, jak wielką rzeczą jest Boża Łaska, jak piękną, szlachetną i cenną, jak wiele mieści w sobie bogactwa, jak wiele skarbów, jak wiele radości i szczęścia. Bez wątpienia z ogromną skwapliwością i pilnością zabiegaliby o cierpienia i upokorzenia. Po całej zamiast bogactw szukaliby ucisków, słabości i cierpień dla zdobycia nieocenionego skarbu Łaski. Ona jest zyskiem i ostateczną zapłatą za cierpliwość. Nikt nie narzekałby na krzyż ani na spotykające go trudy, gdyby wiedział na jakiej wadze są odmierzone i jaką w sobie niosą nagrodę (św. Róża z Limy, dziewica).

Napisz odpowiedź