Wielka nadzieja uzdrowienia w Chrystusie

„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje, a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień (…). Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da wam to, co dobre, tym, którzy Go proszą” (Mt 7, 7-11).

„Starajcie się naprzód o Królestwo (Boga) i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko, (czego potrzebujecie do życia: jedzenie, ubranie, picie, zdrowie…) będzie wam dodane” (Mt 6,33).

„On (P. Jezus) słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby” (Mt 8, 16-17).

„On dźwigał nasze boleści (…). On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz 53, 5).

„On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40, 29-31).

„On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał nie groźił, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzech na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości. Krwią Jego zostaliście uzdrowieni” (1P 2, 23-24).

„Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie, co, przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze” (Mk 11, 24-25).

„Kto wierzy we Mnie, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuje, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.
A o cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię Moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (J 14, 12-14).

„Kto trwa we Mnie, a Ja w Nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić (…). Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa Moje w was, poproście o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec Mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się Moimi Uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości Mojej” (J15, 5-9).

„Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię Moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali” (J 15, 16n).

„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię Moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię Moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza był pełna” (J 16, 23-24).

„To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznajecie ucisku, ale miejcie odwagę; Jam zwyciężył świat” (J 16, 33).

„W ostatnim zaś najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus zawołał donośnym głosem: Jeśli, kto jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do mnie i pije. Jak rzekło Pismo: strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego. Duch, bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony” (J 7, 37-39).

„Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię Moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby, co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych kłaść ręce będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17n).

„Zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam: a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was. Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem” (Mt 17, 20 - 21).
„Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im Mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w Imię Moje, tam Jestem pośród nich” (Mt 18, 19-20).

„I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie” (Mt 21, 22).

„Wtedy podszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana prosił Go: Jeśli chcesz możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony” (Mk 1, 40-41).

„Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13).

„Ludzie miejscowi, poznawszy Go (…) znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć, a wszyscy, którzy się Go dotknęli zostali uzdrowieni” (Mt 14, 35-36).
„A pewna kobieta od 12 lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Zaraz tez ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd cię ściska, a pytasz: Kto się mnie dotknął. On jednak (powiedział: Nie, ktoś się mnie dotknął z rozmysłem!) rozglądał się, aby ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała u całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swojej dolegliwości” (Mk 5, 25-34).

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla serc waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a Moje brzemię lekkie” (Mt 11, 28 - 30).

„Idźcie uzdrawiajcie chorych, oczyszczajcie trędowatych, wskrzeszajcie umarłych na ciele i duszy. O jak ciało, tak i duch może być chory, trędowaty i umarły. Wiecie już, co się czyni, by zdziałać cud: potrzeba życia pokuty, gorliwej modlitwy, szczerego pragnienia okazania mocy Bożej i głębokiej pokory, prawdziwej miłości i wiary, wreszcie ufności. Zaprawdę mówię wam, że wszystko jest możliwe dla tego, kto to posiada. Przecież i szatani uciekali przed wami na Imię Pańskie wezwane przez was. Macie tę władzę ode Mnie i od Ojca Mego. Nie nabywa się tego za żadne pieniądze. Tylko Bóg udziela tego, a sprawiedliwe życie otrzymuje. Lecz jak wam zostało darmo dane, tak i wy darmo dawajcie potrzebującym. Biada wam gdybyście się posłużyli darem Bożym dla napełnienia waszego woreczka. To jest moc Boża i nie wolno wam jej przywłaszczać sobie, bo możecie jej być pozbawieni. (P. Jezus, wg M. Valtorty „Poemat Boga-Człowieka”, 1994, s. 463, impr. Pius XII).

„Ale jak mam uzdrawiać w Twoje Imię? - pyta jeden z apostołów P. Jezusa. Dbajcie najpierw o ducha. Chorym obiecujcie Królestwo Boże, jeśli potrafią wierzyć we Mnie. A widząc w nich tę wiarę, nakażcie chorobie, by odeszła. I odejdzie. Podobnie czyńcie z chorymi na duchu. Przede wszystkim rozpalajcie wiarę i udzielajcie pewnej nadziei. Ja zaś dam im Miłość, jak dałem ją wam, gdyście uwierzyli we nie. Nie bójcie się ani ludzi, ani diabła. Nie uczynią wam nic złego. Bać się należy tylko zmysłowości, pychy, skąpstwa… mogą one was oddać was szatanowi i złym ludziom” (tamże s. 494).

„… zobaczyliśmy człowieka - mówi św. Jan do P. Jezusa - który nie jest ani twoim uczniem, ani nawet nie słuchał Twych nauk, a przepędza szatanów w Twoim Imieniu. Udaje mu się to nawet. Uzdrowił też jednego, któremu drżenie członków nie pozwalało na żadną pracę i przywrócił mowę dziewczynie, której szatan odebrał władzę języka. Mówi on tak: idź precz, diable przeklęty, nakazuję ci to w Imię Pana Jezusa Chrystusa, króla Izraelskiego. Jest On Zbawicielem i Zwycięzcą. Uciekaj przed Jego imieniem. I szatan uciekł rzeczywiście. Ale raziło to na s i zabroniliśmy mu tego. Odpowiedział nam: przecież nie czynie nic złego. Czczę Jezusa, oswobadzając przed Nim drogę od szatanów, którzy nie są godni widzieć Go. Odpowiedzieliśmy jemu: Nie jesteś, ani egzorcystą według Izraela, ani uczniem Jezusa. Nie wolno ci, więc czynić tego. Ale on odrzekł: Czynić dobrze zawsze każdemu wolno. Będę, więc nadal tak postępować! Otóż chcemy powiedzieć ci o tym, bo mówiłeś, że w niebie będą ci wszyscy, którzy zwalczali szatana! Tak i ten człowiek do nich należy. Miał rację, a wy nie! - odpowiada P. Jezus (tamże).

„A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę” (Flp 4, 19).

Pamiętajcie zawsze jak jesteście słabi, i że bez pomocy Boga nie możecie wytrwać w dobrym nawet godziny (…). pamiętajcie i uczcie innych, że jeżeli ktoś nie utrzyma modlitewnej więzi z Jezusem, wpada w senność i może ulec złu (…). Tam, gdzie człowiek nie może już wytrwać, Bóg zsyła anioła, by go podtrzymać. Gdy więc macie trudności nie bójcie się upadku. Jeśli będziecie trwali w pragnieniu przy tej woli, Bóg uczyni was bohaterami heroizmu (tamże 439).

Napisz odpowiedź